Jak mnie wytwarzają

Tu będę powoli opisywał to jak powstaję i z czego mnie robią...

Co piszczy o mnie w mediach

Tu znajdziecie to jakim "światowcem" się stałem, ale tak naprawde jestem ciągle malutkim bucikiem...

Dlaczego tak wyglądam

Tu pokażę się wam z mojej najlepszej strony czyli "od podszewki"

Jak dobrać mój rozmiar?

Tu znajdziecie wszystko co potrzebne do idealnego dobrania mojego rozmiaru...

Gdzie można mnie kupić

Niestety w tym Świecie sprzedają mnie jak towar...ech

Jak długo będziesz na mnie czekać

Tu będzie informacja o czasie, czyli kiedy do Ciebie dotrę.

Konkurs

Ja sam - GUCIO będę nagrodą w tym konkursie i proszę o cierpliwe odwiedzanie tej strony, będzie to comiesięczny konkurs fotograficzny...

W domu i na spacerze

Tu będą zdjęcia waszych maluszków, ze mną w roli głównej oczywiście (będę na ich stópkach)

Kontakt z moją wytwórnią

Czyli gdzie mnie wytwarzają i do kogo w razie czego...ze skargą


 
 


 

Skąd jestem...
zaraz wszystko Wam opowiem..
zapraszam - mały Gucio

Nazywam się Gucio i jak nikt inny dbam nóżki Twojego dziecka, a to skad jestem... powolutku, poniżej postaram się Wam opowiedzieć...

Służę dzieciom od klikunastu już lat w domu i na dworze jako najlepsze obuwie dla wszystkich dzieci. Swoją karierę rozpoczynałem od nauki chodzenia - pomagałem dzieciom stawiać pierwsze kroczki..

Minęło już kilkanaście lat od czasu, gdy zostałem zaprojektowany jako najlepsze obuwie dla dzieci (nie żebym się chwalił, ale...), było to w początku lat dziewięćdziesiątych zeszłego wieku, dokładnej daty nie pamiętam, bo ja czyli buciki powstawałem w sposób ciągły - byłem ciągle przerabiany i ciągle kombinowany, zmieniali mi bezlitośnie wszystko, a najbardziej podobną do obecnej formę otrzymałem w 1997 roku. Nie jestem pewien jak będę wyglądał za rok czy za kilka lat, mój tata nie zna chwili wytchnienia i ciągle coś przy mnie kombinuje - mowi że mam być najlepszy, mówi, że mam być nawet najlepszy na świecie, a przecież świat jest duży i wielki i chyba jednak płaski. Wiem to doskonale, bo wysyłają mnie we wszystkie jego strony, no prawie wszystkie, dotąd nie byłem jeszcze tylko na Antarktydzie i na Arktyce, ale jak mówi tata pingwinom buty są zbędne, gdyż nóżki im nie marzną. W czasie, gdy powstawałem tata był ówczesnym studentem Wzornictwa przemysłowego na Akademi Sztuk Pięknych w Krakowie. Zrobił mnie jako pantofelki dla swojego synka Frania (teraz jest już dorosłym facetem) z resztek baranich skórek, które pałętały się po domu w tamtycz czasach o dobre buty dla małego dziecka było trudno. A jabyłem mięki i ciepły i tylko troszkę podobny do tego pięknego bucika jakim jestem teraz, nie miałem sznurówek, ale miałem jak teraz wywinięty do góry spód, który ochraniał piętkę dlatego początkowo nazywali mnie zajączkiem. Tata mówi, że jak znajdzie zdjęcie to pozwoli mi je umieścić tu na stronie, to sami zobaczycie.

Robią mnie (znaczy się powielają mnie) w małych ilościach specjalnie dla dzieci, a do niedawna jeszcze szyli mnie na starych przedwojennych maszynach, ale ostatnio tylko się psuły i nie było skąd brać do nich części. Tata zamówił więc nowe takie supernowoczesne co nawet nitki same ucinają po zakończeniu ściegu, ale ja wolałem te stare, najbardziej jedną taką- "Pfaf 24" się nazywała i pamiętała jeszcze jak uciekała z Lwowa ze swoimi właścicielami podczas II Wojny Światowej. Ona to dopiero umiała opowiadać, lubiałem słuchać tego jej szumu i terkotania i nawet nie potrzebowała prądu tylko nogami ją uruchamiano i cichutko sobie szyła, a oliwę lubiała bardzo oj bardzo, codziennie kilka razy ją piła ,mówiła, że ona stara już i stare stawy i kości i musi ją coś smarować. Tato codziennie ją więc tym olejem oliwił i smarem smarował. Nieraz jeszcze widzę jak ją czyści i przeciera, nawet coś jeszcze czasem na niej i uszyje - widac, że lubi bardzo tego starego gracika.

Zanim uzupełnię tę stronę, a ktoś chciałby zobaczyć i poczytać więcej,,, to proszę na oficjalną ich stronę:

www.gucio24.com

A, i jeszce jedno guziczków do nawigacji strony chyba nie będzie, bo zwyczajnie nie umiem ich zrobić.

- Udało się jednak..

Przepraszam też za błędy i gafy, które nieopatrznie mogę popełnić.

Wasz Gucio

PS
poniżej podaję mój nowy adres e-mail:
gucio@buciki.pl

A i jeszcze jedno ..załatwiłem Wam małą niespodziankę...do dnia dziecka macie darmową wysyłkę !!
zobaczcie w dziale "KUP MNIE"